sobota, 26 stycznia 2013

* Jak powstaje projekt patchworku *

Witam cieplutko :)) na wstępie dziękuję za tyle ciepłych słów pod moim  adresem to doprawdy  bardzo miłe :)
 Dzięki Wam moi drodzy zimowa chandra  mi nie straszna .
Ponieważ pytacie mnie mnie w listach jak to się szyje , a na czym  , a gdzie dostać takie śliczne materiały ...aaaaa. 
  Postanowiłam napisać  jak tworzę patchwork , jak powstaje w mojej głowie , jak powoli dojrzewa .
 Robię to także dlatego, iż bardzo boli mnie kopiowanie moich prac. Osoby ,które to robią  proszę chociaż o zmianę koloru w elementach .Jak widzę  takie same desenie materiałów i jeszcze  tak samo ułożony motyw to doprawdy wybaczcie ale ... Jestem zdania że szycie i twórcza  praca jest dla Wszystkich . Eksperymentować  warto  a nawet trzeba - dla siebie - w szczególności polecam młodym mamom . Jednak są i tacy którzy na tym zarabiają i mają do tego prawo, ale czy mają prawo do cudzej pracy - to już zostawiam ich ocenie .   
    Wiem , wiem mamy wszechobecny internet a inspiracje takie same wszędzie i dla wszystkich i w końcu  nie wiadomo gdzie to widziałyśmy .
  Kiedyś zostałam poproszona przez klientkę o uszycie narzuty którą widziała u pewnej artystki na stronie. 
 Niestety nie spełniłam jej prośby - bo po pierwsze to  dla mnie plagiat a po drugie żadna tam twórcza frajda . 
Przepraszam  Was moi drodzy za moje uniesienie, ale wszystkie moje projekty  są dokładnie przemyślane i wypracowane i ułożenie kolorów także .Może nie uwierzycie ,ale średnio jedna narzuta zajmuje mi około 10 dni a nawet dwóch tygodni.
Przechodząc do setna -  zaczynam od wyboru motywu na narzutę  .Motyw zazwyczaj dyktują moi mali współtwórcy - zazwyczaj dokładnie wiedzą co im się podoba  lub dostaję temat do dowolnej interpretacji np.balet. Tutaj rysunek narzuty z baletnicą . Taki przedsmak jak to mnie więcej widzę . Zanim narysuję baletnicę 
 logiczne jest ,że muszę się na nie napatrzeć pod każdą postacią i nie stronię od internetu - wcale nie :)


Szyjąc narzutę najpierw wybieramy motyw. Następnie kolorystykę , fason narzuty - czy z samych kwadratów , czy kwadraty mają mieć ramkę naokoło  z małymi kwadracikami .


 Aplikację rysuję ponownie , muszę  zrobić szablon i dopasować wielkość.


Wybieramy czcionkę  i robimy szablon. 




Dobieram tkaniny - fotografuję je w różnych kombinacjach - a później wybieram .


  
Wycięta aplikacja.


Dobieram tkaniny - kwadraty  dobieram też w różnych kombinacjach i zanim wybiorę ostatecznie to jeszcze konsultuję z zainteresowanym najbardziej:)


Przykładam , przykładam i można porównać ,że  wyrzucam te tkaniny, które mi nie pasują 




 Później  dalszy etap aplikacji - tło.


Wszystko razem łączymy .To trudne bo elementy muszą się zgadzać co do centymetra. 


Ta niebieska tkanina pod patchworkiem to tylko podkład na podłodze.  


A później wybieram ramkę do patchworku .Tutaj w czerwieni .


 Tutaj w zieleni .


 I w kwiaty- romantycznie .


 Ostatecznie wybieram czerwony w kropeczki.


 Na koniec jeszcze  dobieram lamówkę . A na samym końcu myślę nad pikowaniem i szczegółami .
 Na koniec zostaje mi obcięcie wszystkich nitek - a jest ich las :)

Do szycia patchworku można używać zwykłej maszyny . Ja mam to szczęście posiadać dwie maszyny komputerowe , jedna z nich ma bardzo czułą stopkę ,która sama  dopasowuje się do tkaniny - różnica jest ogromna moim zdaniem , ale jeżeli nie posiadamy nowszego modelu do dla chcącego nic trudnego - od zwykłej maszyny zaczynałam i ja także :)  
  Postaram się  w najbliższym czasie pokazać Wam gdzie zaopatruję się w tkaniny i jakie maszyny królują u mnie w pracowni - umieszczę na pasku bocznym - może  informacje te będą pomocne . 
 Przecież to żadna tajemnica :)
Potrzymam Was jeszcze w niepewności i narzutę z Leśną SOWĄ ( tak ją nazwałam ) zaprezentuję w następnym poście . Zobaczycie jak  pikowanie zmienia patchwork  .
Wszystkich oczywiście zapraszam na CANDY - zabawa trwa :)
I oczywiście ściskam i dziękuję po stokroć za tak liczny  udział.
 Żyć nie umierać :)))



  

sobota, 19 stycznia 2013

* Torba moja własna z szydełkiem w tle *

Dzień dobry wszystkim :) 
Na wstępie witam w moich skromnych progach wszystkich gości i tych którzy są ze mną od niedawna i tych którzy mnie wspierają  od prawie zawsze :)) 
Zima w pełnej krasie skrzy się i bieli i przeszywa tak swym zimnem ,że tym razem i mnie dopadł wirus i całą moją męską gromadkę .
 Dlatego piszę z opóźnieniem , bo jako pielęgniarka poległam i Ja niestety .  Kończę narzutę , a nawet i dwie ...ale póki co pochwalę się torbą uszytą specjalnie dla siebie . Tak się złożyło , że zostały mi na stanie same listonoszki ...a ja miłośniczka przepaścistych toreb jestem , więc postanowiłam, że choćby miało się palić i walić torbę własną mieć muszę. Torba wydawała mi się sama w sobie smutna i naszyłam na nią kilka robionych na szydełku kwiatków . Szydełko lubię , ale większe formy wymagają tyle liczenia i cierpliwości ,że wolę liczyć centymetry jednak chyba miast oczek . Mistrzynią w tym temacie jest moja mama .Właśnie ostatnio dostałam od niej w prezencie pięknie i misternie wykonaną podusię , że szkoda byłoby  jej tutaj nie pokazać . Do kompletu otrzymałam także chodnik taki jaki lubię - bardzo kolorowy - taki misz masz. Sprawdza się w łazience  znakomicie .
Udanego wieczoru i " do miłego zobaczenia " 
Agnieszka




















środa, 9 stycznia 2013

Moje pierwsze CANDY :)

Słowo się rzekło i z nieopisaną radością  ogłaszam dla wszystkich chętnych moje pierwsze Candy :))
 Zwycięzca otrzyma patchworkową sowią podusię z pomponami . Bardzo się starałam aby była w uniwersalnych stonowanych barwach więc róż z odrobiną zieleni tak romantycznie na pierwszy raz :)




Zapisywać się można do 5 -tego lutego do północy . Wyniki  ogłoszę  6- tego lutego.   
                                                             Zasady są proste .  
1. Zostaw komentarz pod postem -  osoby nie posiadające bloga proszę o zostawienie   adresu email wraz z komentarzem .
2.Będzie mi miło jeżeli dołączysz do grona moich obserwatorów 
3.Proszę o podlinkowanie  banerka  z aktywnym linkiem do mojego bloga . 

                         Wszystkich serdecznie zapraszam i powodzenia życzę :))) 



















środa, 2 stycznia 2013

* Torba z Hello Kitty i literki *

Dzień dobry Wszystkim w Nowym Roku !!!:)) Ma być lepszy , bardziej spokojny i szczęśliwszy bo trzynasty  i tego się trzymajmy :) Przedstawiam dalszy ciąg prezentowych szyjątek . Torba z Hello Kitty  do kompletu z portfelikiem , oczywiście w różach z odrobiną fioletu . W grudniu szyłam także dużo literek - dzisiaj te pasujące kolorystycznie Alicja i Zosia . I jeszcze dopełnieniem  całości jest podusia  z  sówką , którą można było zamówić na Allegro z dedykowanym imieniem .Miłego oglądania  i z tego miejsca dziękuję ślicznie Wszystkim za pamięć , życzenia   i  przemiłe komentarze :)) Uwielbiam je *





























Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...