piątek, 14 lipca 2017

* Narzuta z motylami jak letnia łąka *

Witam :))) mamy lato ...tylko nie wiem właściwie gdzie , u nas go za bardzo nie widać . Kwiaty w tym roku tak nie zachwycają pomimo moich starań, nie cieszą ...gdy tylko podniosą swe płatki po ulewnym deszczu do słońca , w chwilę  letnia nawałnica sprowadza je do parteru . Czekam więc upałów . Uwielbiam wygrzewać się w słońcu , upały mi nie przeszkadzają ...tęsknię  za hamakiem wśród dębów , z lubością obserwuję ptaki , nawet nie zdawałam sobie sprawy ile ich jest ...a ten ptaszek to jak się nazywa ...no właśnie...póki co uskuteczniam nazewnictwo a moje koty mają używanie ...oj mają :)) 
  Dzisiaj uraczę Was moi drodzy projektem narzutowym ...dawno tutaj takowego nie było . Narzutę skończyłam na początku tego roku . Projekt kosztował mnie bardzo dużo pracy , cały czas zmieniała się koncepcja ...tego akurat nie lubię ...bo już witasz się z gąską ...już tak dobrze Ci idzie, wena dopisuje ...a tutaj klientka jednak stwierdza, że jednak to myślała o innych odcieniach i nagle pomyślała żeby zmieścić koncepcje całego świata w jeden patchwork . Dlatego też obecnie  narzuty szyję niezmiernie rzadko ...a jak zacznę to wg mojego zamysłu ...swoją drogą to się zastanawiam czy będą chętni  ? :)) Wracając do tematu to narzuta pierwotnie miała mieć falbany . Pomyślałam że na dorosłej nowoczesnej  narzucie falbany nie będą  najlepiej się prezentować . Wydaje mi się że falbany to pasują do takich pałacowych prześcieradeł , można takie sobie sprawić pod narzutę ...już widzę takie oczami wyobraźni tylko chyba nie do tej narzuty . Ale to temat na inny raz. 
  Tak więc moi drodzy narzuta idealna nie jest ... ale tutaj widać właśnie rękodzieło , widać moją pracę i trud i serce , bo o tym niektórzy zapominają ... a szkoda :(((
   Zdjęcia są robione  zimą , więc zapraszam w środku lata ...aura u mnie podobna ...nawet mam na sobie grube swetrzysko ...brrr :)))  Wakacje ;-)





























Rozmiar 220 X 260 cm . 
     

piątek, 2 czerwca 2017

* Każde dziecko ma swojego superbohatera ...Bob ,Elza,Pluto..*

Każde dziecko ma swojego superbohatera . Na każdym etapie rozwoju jest zapalonym odkrywcą i wielbicielem ,już od najmłodszych lat  superbohater umila codzienność ,pomaga zrozumieć świat . Mój Jędrek już 4latek jeszcze chwilkę temu kibicował Brzękusiom ...nadal nakręca się twórczo na widok Pana Robótki , ale mimo to ,dzisiaj z zapałem odkrywa świat żółtej gąbki w portkach :)) Niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się dinozaury , autka i księżniczki . Ostatnio mam przyjemność przenosić dziecięce zachcianki aplikacjami na poduszki . Wykorzystuję popularny minky , często haftuję metryczki ...Jędrek nadzoruje proces szyciowy  i zapytuje mnie przy każdej okazji to dla mnie ? nie? ja też chcę !...aaaa ...to dla chłopca ? jakiego ? aaa...mieszka daleko i lubi dinozaury to tak jak Ja :) takie opowieści sobie snujemy szyciowe . A Wasz ulubiony  bohater z dzieciństwa ? mój to miś Koralgol ...czy ktoś go jeszcze pamięta  ? ;-))   






























Zapraszam  na Fb i na Instagram .  

Serdeczności ślę ;-)


   
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...